Na południowym krańcu gminy Lubawka znajdują się dwie miejscowości: Okrzeszyn [niem. Albendorf] i Uniemyśl [niem. Berthelsdorf]. Okoliczności powstania tych osad opisuje następująca legenda.

Około tysiąc lat temu dwaj bracia: Albert i Berthold opuścili swe rodzinne strony w Czechach i wyruszyli na północ, w kierunku Śląska. Gdy dotarli do południowego krańca Gór Kruczych, zauroczył ich wąwóz, przez który wartko płynął strumień, toczący swe wody ku ich czeskiej ojczyźnie. Bracia byli specjalistami od wytopu szkła i postanowili zamieszkać w tym miejscu. Okolica bogata w wodę, drewno z okolicznych lasów oraz piasek zawierający kwarc, idealnie nadawała się do zbudowania huty szkła. Niedługo powstała w tym miejscu niewielka osada, którą zaczęto nazywać Ziemią Szklarzy, o potok Wodą Szklarzy.

Do wytopu szkła potrzeba dużo drewna, więc na stromych zboczach okolicznych gór szybko ubywało lasów. Bracia szklarze nie wiedzieli, że to może się źle skończyć. Minęło niewiele lat od uruchomienia huty, gdy natura upomniała się o swoje odwieczne prawa. Człowiek zniszczył lasy, które stanowią bezcenną ochronę na wypadek ulewnych dreszczów. Mieszkańcy Ziemi Szklarzy byli nękani przez powodzie prawie za każdym razem, gdy nad okolicą przechodziła gwałtowna burza.

Po kolejnej silnej ulewie huta, domy mieszkańców oraz niewielki kościółek, który zdołali niedawno zbudować, zostały doszczętnie zniszczone. Straty były tak wielkie, iż zdecydowano pozostawić ruiny i przenieść się na inne miejsce. Bracia postanowili się rozstać. Starszy – Berthold i część mieszkańców zniszczonej osady zamieszkali w zakolu Wody Szklarzy, a młodszy ze szklarzy – Albert przeniósł się nieco na południe, bliżej Czech. Tak powstały dwie wsie noszące imiona swych założycieli: Berthelsdorf [po 1945 r. noszący nazwę: Uniemyśl] i Albendorf [dziś: Okrzeszyn]. Według legendy, nieco później świnia błąkająca się w miejscu, gdzie istniała pierwotna osada szklarzy wygrzebała z ziemi dzwon ze zniszczonego kościoła. Został on później, z należnym szacunkiem, przeniesiony do Okrzeszyna i zamontowany na kościelnej wieży.

Do współczesności zachowała się nazwa potoku Szkło, który płynie przez obie miejscowości – nie jak prawie wszystkie polskie rzeki na północ, do Bałtyku, lecz na południe – do Czech, ojczyzny dwóch braci szklarzy.