Opublikowany sierpień 2013

110 of 23 items

Złota dolina pod Chmielarnią

by Arkadiusz

Pomiędzy mieszkańcami Trutnowa przez wieki przekazywana była opowieść o dużym zasypanym dole u podnóża wzniesienia nazywanego Chmielarnia. Według opowieści znajdował się tam szyb napełniony złotem, jednak doszło do jego zasypania i miejsce popadło w zapomnienie. W Kronice Hüttela opisano, że 23 kwietnia 1511 roku, na dzień przed świętym Jerzym, kiedy zgodnie z wiarą ludową otwierała Czytaj dalej →

Migający skarb

by Arkadiusz

Prawdopodobnie gdzieś około 1850 roku w Trutnowie pojawiło się niezwykłe zjawisko. Po mieście przechodziły opowieści, że właśnie w pobliżu domu oznaczonego obecnie numerem ósmym pojawia się niekiedy niebieski płomyk, co miało stanowić jasny sygnał o tym, że gdzieś w pobliżu znajduje się skarb.   Kilku chłopów, którzy nie wierzyli przesądom, chciało poznać, jak to naprawdę Czytaj dalej →

Opowieść o Scholzu

by Arkadiusz

W XVI wieku mieszkał w Trutnowie znaczący i bogaty mieszczanin Stefan Scholz, także nazywany Hübner (później również Stollstaffla). Był on prawdopodobnie bardzo dobrym budowlanym, i w Trutnowie zbudował szereg znaczących domów. Powodziło mu się niespotykanie dobrze dlatego zawistni ludzie w mieście zaczęli po cichu gawędzić o jego konszachtach z samotnym diabłem. Nikt jednak głośno nie Czytaj dalej →

Opowieść o początku złodziejskiej wieży w Trutnowie

by Arkadiusz

Pomiędzy żołnierzami wojska Mieszka, był także służący tego polskiego księcia imieniem Mnisław. Ten to, na początku 1003 roku, zgromadził 59 dobrze wyposażonych wojowników, i to zarówno Czechów, Niemców, jak i Polaków, a następnie wspólnie z nimi udał się w rejon dzikich gór. Zatrzymali się tam, gdzie dziś stoją trutnowskie mosty. Kraina była wówczas niezamieszkana, zarośnięta Czytaj dalej →

Opowieść o tajemnicy trutnowskiego kościoła

by Arkadiusz

Dawno, dawno temu zdarzało się, że trutnowski kościół około północy świecił jasnym światłem, tak jak gdyby zapalono w nim tysiące lamp. To cudowne zjawisko obserwowano ostatni raz w 1866 roku, krótko przed wybuchem wojny prusko-austriackiej. Wtedy mieszkańcy domów, z okien których widać było kościół, obserwowali to dziwo kilka dni po sobie. Chcieli dotrzeć do sedna Czytaj dalej →

Opowieść o pokonaniu Smoka z Trutnova

by Arkadiusz

W dawnych czasach, kiedy w miejscu dzisiejszego Trutnowa znajdował się jeszcze głęboki las i przez te tereny wędrowali tylko odważni kupcy ze swoimi powozami, książę Oldrzych wysłał na podgórze Karkonoszy rycerza Albrechta z Trautenberga, by poprowadził tych, którzy mieli wówczas tę dziką krainę zasiedlić. Pomiędzy wieloma ludźmi, którzy wówczas do tych miejsc zawitali, byli także dwaj Czytaj dalej →

Kamienna Prządka

by Arkadiusz

Minęło już wiele, wiele wieków od kiedy w Niedamirowie żyła dziewczyna, która była bardzo pilna i skromna, a z tego właśnie powodu była szeroko chwalona i szanowana przez innych ludzi. Jednak w miarę upływu lat, gdy stała się starsza, ogarnęła ją brzydka niecnota, a mianowicie żądza posiadania bogactwa. Była ona tak mocna, że nawet w Czytaj dalej →

Srebrne Łąki w pobliżu Opawy

by Arkadiusz

Leżące na zachód od Opawy łąki nazywane były Srebrnymi Łąkami. To z nich właśnie wypływa Srebrny Potok, który przepływa przez Opawę a następnie wpływa do Bobru. W czasie wojny siedmioletniej, docierały tutaj pojedyncze oddziały pruskich i austriackich żołnierzy. Podobno na opisanych łąkach obozowała kiedyś duża ilość austriackich żołnierzy, którzy mieli ze sobą kasę wojenną. Napadły Czytaj dalej →

Opawa i przylegające góry

by Arkadiusz

Tam, gdzie dziś rozciąga się wieś Opawa, niegdyś rosła nieprzenikniona puszcza. Mnisi z klasztoru w Krzeszowie, do których wówczas należały te tereny, również tutaj używali siekiery, karczowali drzewa i czynili ziemię przydatną do zasiewów. W 1558 roku wybudowali tutaj karczmę sądową, następnie kilka domków oraz małą, drewnianą kapliczkę, a powstałą osadę nazwali Oberau, co znaczy Czytaj dalej →

Jaskinia gier w Niedamirowie

by Arkadiusz

Na polsko-czeskim pograniczu, między wsiami Niedamirów i Bobr znajduje się skała, a w niej jaskinia mogąca podobno pomieścić kilkadziesiąt osób. Ludzie godni szacunku omijali to miejsce, natomiast okoliczni pijacy chętnie spotykali się tam, by raczyć się alkoholem. Pewnej niedzieli dwóch mężczyzn, zamiast iść do kościoła w Opawie na mszę, udało się do owej jaskini z Czytaj dalej →